Dziś coś ci narysuję.
Zacznę od warunków atmosferycznych: czasem słońce, czasem deszcz (tudzież śnieg czy grad).
Szkic numer dwa: mam ostatnio jakoś niewiele wolnego czasu. To wspaniałe, nie mieć czasu na "nie chcenie mi się ".
Szkic trzeci: brak snu i prawdziwy koszmar kilka nocy temu.
Czwarty: oczy zdradzają to, co jest w człowieku. I wszystko jasne. I ciepłe.
Kolejny: wszystko na odwrót. Jakby mi ktoś w głowę przyłożył.
Szóstka: zwierze oswaja człowieka. W obecności psa nieznajomi ludzie nawiązują kontakt, uśmiechają się do siebie.
Szkic siódmy: etiuda filmowa o kapitanie drużyny na treningu footballu. do it, do it, you're strong enough, don't stop! don't stop, do it! you can, you can! do it, do it! Walczymy.
Osiem: coś, w co nie wierzyłam, że kiedyś się zdarzy: należę do tego miejsca, do tego miasta. Jednak należę. Tu.
Jeszcze jeden: brak mi magnezu podobno.
I ostatni, dziesiąty: mam farta w niefarcie, czyli obyło się bez pHmetrii.
sercem, sercem
ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?