czwartek, 25 kwietnia 2013

Poradnik pisania

Dawno, dawno temu było sobie małe dzieciątko. 

Czy to nie nazbyt banalny, oczywisty początek, zwiastujący jednoznacznie przewidywalny koniec? Powinnam zacząć jeszcze raz...

Osioł. Cztery nóżki z kopytkami, (po co stosuję zdrobnienia- nie mam pojęcia) długie uszy i ogon, chwilowo służący za włącznik światła (niemal jak w historii o pewnym misiu). Osioł ów w wierszu pewnego poety-kapłana skakał do skrzynki pocztowej, by dostać nic.

Czyż nie lepiej od razu? W końcu nie codziennie pisze się o osłach, a w dodatku, jeszcze nie do końca wiadomo, o kim tekst będzie traktował...

Osioł poszedł śladem pewnej kozy, albo nawet koziołka, wyruszając w podróż. Całkiem niedorzeczną podróż, bez podkucia, zapasu siana i innych bajerów.

Upsik! Właśnie użyłam słowa mocno nieliterackiego...
W międzyczasie tak zwanym, osioł musiał być rumakiem. Czy w walce z wiatrakami, czy w wojnie domowej, czy w jakimkolwiek innym zamieszaniu- zawsze nie podkuty i bez rzędu. 

Czy to nie dziwne, nie odróżniać osła od konia?

czwartek, 18 kwietnia 2013

Antygona

Myślę, że całe szaleństwo świata polega na robieniu rzeczy, których się nie robiło dotąd. Idąc tym tropem, ostatnimi czasy jestem szalenie szalona. O ile mogę tak to określić, zupełnie niestylistycznie. 

Dzisiejszego wieczoru niebo spoglądało tak fascynująco granatowym wzrokiem na nieposprzątane jeszcze na wiosnę miasto, oddychając powietrzem tak ciepłym i dobrym. Aż chciało się wyruszyć na wariacki spacer, zupełnie incognito, bez nic, tylko z tobą. 

...

Nie masz najbledszego pojęcia, jak jest mi teraz ciężko. Rozgrywa się coś na kształt konfliktu tragicznego i mogę jedynie grać na czas i, ewentualnie, gromadzić granaty. Nie wiesz, co się dzieje, nigdy cię to nawet zbytnio nie interesowało, ale potrafisz doskonale odwrócić kota ogonem i uraczyć mnie produktem spod tego ogona. Teraz odwrócisz kota jeszcze raz i nawet zostanę zdrajcą.

Bardzo ci dziękuję. Dziękuję, za ten fantastycznie wariacki nóż w plecy. 
Plus 10 do szczerości, tylko szkoda, że odbierasz świat innym, niż jest.

...

ja.