czwartek, 15 sierpnia 2013

....

Tak czekam na twoje jedno słowo.

Może być krótkie, konkretne-tak lub nie- wystarczy.

Przepraszam cię.

To milczenie mnie zabija.

środa, 14 sierpnia 2013

...........

Możemy dzielić się jedynie
cząstką, którą inni są zdolni zrozumieć
i tak oto jesteśmy
prawie zawsze sami.


Zaległy okropne ciemności. Mogę się bronić przed nimi z całych sił, ale kiedy przychodzi noc, kiedy nie widać gwiazd, kiedy po 23 gasną latarnie- próżne wszystkie wysiłki. 
Im większa odpowiedzialność, tym większa samotność. Większe ryzyko, że jak przyjdzie co do czego, samemu będzie się biegać, np. z jakimiś tam  badylami, a serce, choćby się chciało najlepiej, i tak, na wpół otwarte, zostanie wrzucone w świeże, pachnące błotko. 

Tak, Marylin, miałaś rację. 

Jest tak ciemno. Tak bardzo ciemno. Tak ciemno, że z przerażeniem czuję ten niestosowny, absurdalny lęk, że światło nie istnieje. Paraliżujący strach. Boję się. Także ciemności.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Wieża Babel

Była kiedyś stara komunistka. Kiedy nie była jeszcze stara, aczkolwiek była już komunistką, napisała pewien wierszyk. Uwielbiając za twórczość, porzuciłam ją za poglądy. Jednak kołaczą się w głowie jeszcze jej słowa:

Tak, jestem szczęśliwa i brak mi tylko dzwoneczka u szyi

Co za bzdura, myślę, siedząc na walizce w korytarzu wagonu osobowego. Ludzie wchodzą do przedziałów, zajmują swoje miejsca. Ja nie mam tu swojego. Jadę pociągiem porannym, jeszcze nie wiem, gdzie przesiadka. Koniec końców, bardzo spontaniczna podróż, dlaczego nie?

Ale jeszcze nie jestem szczęśliwa.

sobota, 3 sierpnia 2013

O, mój drogi przyjacielu.

Tak dziwnie się czuję, pisząc do ciebie te słowa.
Tak dziwnie, gdy czuję, że się nie spotkamy.  Już nie.

Nieuchronnie rozchodzą się nasze drogi. 
Może po prostu przestałam w nas wierzyć.

Więc bądź zdrów, ja też się postaram.

Marzenia mają to do siebie, że czasem się kończą.