kurwa mać.
zamiast życzyć mi tego całego cholernego szczęścia, po prostu bądź ze mną choć trochę.
niedziela, 28 czerwca 2015
środa, 14 stycznia 2015
typowa Marta
Niezbyt cicho, trochę ciemno, rok 2015.
W takich okolicznościach, wraz ze słowami z piosenki Grzegorza Turnaua, powraca, pod nowym tytułem i z mnóstwem starych wpisów, ten blog.
Tak wiele zmieniło się od ostatniego wpisu, choć nie zmieniło się to, co boli naprawdę.
Myślę, że w dzisiejszych czasach ludzie nie czytają blogów. Na pewno już nie takich. Może branżowe, ale nie osobiste. Cóż za ekshibicjonizm cyfrowy, możnaby powiedzieć, patrząc na teksty tej strony z poprzednich lat. Nie oszukujmy się, że kiedykolwiek było tu o ważnych dla świata kwestiach. Nie oszukujmy się, że było tu kiedykolwiek dawanie nadziei. Raczej rozpaczliwe jej poszukiwanie, które nie dobiegło jeszcze swego końca. Tu jest raczej o bólu. To jest raczej terapia. Tego raczej nie da się czytać. Raczej nie.
Płonę wstydem i nie potrafię jakkolwiek prosić o miłość. Z tego powodu staram się być ludziom użyteczna. Nie mogąc być kochaną, mogę być potrzebną.To nie jest egoizm, to ostatnia deska ratunku.
Jestem typową Martą.
W takich okolicznościach, wraz ze słowami z piosenki Grzegorza Turnaua, powraca, pod nowym tytułem i z mnóstwem starych wpisów, ten blog.
Tak wiele zmieniło się od ostatniego wpisu, choć nie zmieniło się to, co boli naprawdę.
Myślę, że w dzisiejszych czasach ludzie nie czytają blogów. Na pewno już nie takich. Może branżowe, ale nie osobiste. Cóż za ekshibicjonizm cyfrowy, możnaby powiedzieć, patrząc na teksty tej strony z poprzednich lat. Nie oszukujmy się, że kiedykolwiek było tu o ważnych dla świata kwestiach. Nie oszukujmy się, że było tu kiedykolwiek dawanie nadziei. Raczej rozpaczliwe jej poszukiwanie, które nie dobiegło jeszcze swego końca. Tu jest raczej o bólu. To jest raczej terapia. Tego raczej nie da się czytać. Raczej nie.
Płonę wstydem i nie potrafię jakkolwiek prosić o miłość. Z tego powodu staram się być ludziom użyteczna. Nie mogąc być kochaną, mogę być potrzebną.To nie jest egoizm, to ostatnia deska ratunku.
Jestem typową Martą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)