Ukrzyżowałam Go. I umarł. A potem zmartwychwstał i żyje. I do tego powiedział, że mnie kocha.
Tak bardzo chciałabym wierzyć w miłość i miłości.
Bo miłość jest jak słońce. Wątpi się w nią rozpaczliwie, gdzieś w głębi bezpiecznie wiedząc, że ona jednak istnieje.
Miłość mnie prześladuje
o miłość prosiłam
życzę więc jej i sobie
by była prawdziwa.
ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?