Mam pewne zaległości. Byłam kilka dni w domu. Pracowałam intensywnie w kierunku spełnienia mojego aktualnie największego marzenia. Tak w ramach życiowych zmian. I myślałam sporo o dorosłym życiu.
A skąd tytuł? Kupiłam w ciuchu kolejną książkę anglojęzyczną. Uwielbiam to. Element zaskoczenia, zaczytywanie się, szlifowanie języka... I po raz kolejny trafiłam na powieść o duszy artystycznej. Szesnastoletnia sierotka rozpoczyna swoje samodzielne życie pracą kelnerki w małej kawiarni. Zobaczymy, jak akcja potoczy się dalej.
I po raz pierwszy zatęskniłam za tym dużym miastem, do którego wyemigrowałam z mojej małej mieściny tak nie dawno. Czułam się tu nieszczęśliwa. Czyżby się to zaczynało zmieniać?
I po raz milion pięćset sto dziewięćsetny zatęskniłam za tobą.
twoja
ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?