poniedziałek, 20 lutego 2012

niech mnie ktoś...

...przytuli. Niech mnie ktoś przytuli, tak rozpaczliwie powiedział Osiołek w którejś z części filmu Shrek. Jakie to było tam śmieszne, a jakie jest w rzeczywistości prawdziwe. Jak to dziecko czasem wystarczy przytulić, by wszystko nagle stało się proste, ciepłe i bezpieczne. Jak to w człowieku dorosłym/dorastającym pozostaje małe dziecko... i czasem się odzywa... Więc niech mnie ktoś.

Chcę cię zapytać, czy można być "chorym" na człowieka. Tyle razy będąc w takiej sytuacji, wciąż nie wiem. Przecież czasem po prostu się tylko wydaje, że się kogoś potrzebuje...

Chciałam użyć farb, które leczą... Kiedyś napiszę ci o nich więcej. Tymczasem jednak nie mam podkładu małego formatu, którego aktualnie potrzebuję. Więc nie użyję farb. Nie będzie leczenia. 

Czasem myślę, że gdyby ludzie mnie znali, nigdy by mnie nie zaakceptowali.

Dziś wieczorem wszystko, tylko nie samotność. 

Muszę już skończyć. Nie lubisz przecież czytać "głupot".
Niech mnie ktoś.
ja.

P.S. Czy to dziwne, że jeśli ktoś mnie tak bardzo nie szanuje, to powoli zaczynam urywać z nim kontakt? Chyba nie, czyż nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz?