Czas jest najlepszym lekarstwem
Nie myśl już o tym ani trochę
Lecz...
Kochaj tak, jak kochasz wschodzące słońce
bez planów, nadziei i czegokolwiek
Kochaj tak, jak kochasz niebo
po prostu czuj się dobrze, spoglądając w chmury
Kochaj tak, jak kochasz las po deszczu
ciesząc się oddychaniem wspólnym powietrzem
Kochaj tak, by nikt nie mógł nigdy powiedzieć:
'Ten człowiek tak kochał...'
Czas się zabrać w kolejną podróż. A później w następną, bez odpoczynku i granicząc z cudem.
Nadszedł ten moment, zawsze poprzedzający wielkie akcje, w którym wszystko wali się na łeb na szyję i chciałoby się powiedzieć tylko i wyłącznie :"Niech się wszystko idzie paść, pierwiastkuję, nie jadę!". Zawsze jest moment okrutnego zawahania, gdy trzeba zawalczyć i zwyciężyć. Po to, by służyć.
Więc dwa tygodnie w miejscu, gdzie jeszcze pięć lat temu krów było więcej, niż ludzi, a zasięgu jeszcze mniej niż ludzi.
Koniec końców, w drogę.
P.S. Zgubiłam klapki. Czerwone. Gdybyś znalazł, skontaktuj się ze mną, proszę.
P.S. 2. Mądrości mojego dziadka, który pierwszy nazwał mnie "olem": Żyj tak, byś kiedyś, szminkując usta, mogła swobodnie patrzeć w oczy tej, którą zobaczysz w lustrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?