wtorek, 17 lipca 2012

w drogę!

Coś ci powiem
Czas jest najlepszym lekarstwem
Nie myśl już o tym ani trochę
Lecz...
Kochaj tak, jak kochasz wschodzące słońce
bez planów, nadziei i czegokolwiek
Kochaj tak, jak kochasz niebo
po prostu czuj się dobrze, spoglądając w chmury
Kochaj tak, jak kochasz las po deszczu
ciesząc się oddychaniem wspólnym powietrzem
Kochaj tak, by nikt nie mógł nigdy powiedzieć:
'Ten człowiek tak kochał...'

Czas się zabrać w kolejną podróż. A później w następną, bez odpoczynku i granicząc z cudem. 

Nadszedł ten moment, zawsze poprzedzający wielkie akcje, w którym wszystko wali się na łeb na szyję i chciałoby się powiedzieć tylko i wyłącznie :"Niech się wszystko idzie paść, pierwiastkuję, nie jadę!". Zawsze jest moment okrutnego zawahania, gdy trzeba zawalczyć i zwyciężyć. Po to, by służyć. 

Więc dwa tygodnie w miejscu, gdzie jeszcze pięć lat temu krów było więcej, niż ludzi, a zasięgu jeszcze mniej niż ludzi. 

Koniec końców, w drogę. 

P.S. Zgubiłam klapki. Czerwone. Gdybyś znalazł, skontaktuj się ze mną, proszę.

P.S. 2. Mądrości mojego dziadka, który pierwszy nazwał mnie "olem": Żyj tak, byś kiedyś, szminkując usta, mogła swobodnie patrzeć w oczy tej, którą zobaczysz w lustrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz?