piątek, 13 lipca 2012

uśmiech. jesteś w ukrytej kamerze

Na peron podstawił się pociąg o piątej gwieździe nad ranem. O piątej gwieździe  nad ranem, na pustym zatłoczonym peronie, świętej pamięci aktor ze spalonego teatru świata. Te pociągi zawsze przyjeżdżają punktualnie. Co prawda nie była to piąta rano, ale wyjechałam, zrobiwszy tu wszystko, co było w mojej mocy na chwilę obecną... Resztę trzeba sobie dobrze poukładać. 

Więc wyjechałam na "mój Wschód". Uwielbiam to robić. Wyjeżdżać. Oglądać zza okna te wioski zatopione zielenią i roztoczoną powyżej bajecznie pyszną czaszą nieba milion razy piękniejszego niż to z reklamy lodów śmietankowych. Owe obłoki ranne, jak rzekłby wieszcz ten czy ów. Lubię także wracać, ponieważ bądźmy dobrej myśli, z daleka są bliscy.

Generalnie, to myślą dnia jest lektura, której szczerze zamierzałam nie przeczytać, z pełną premedytacją. Witold Gombrowicz,  Ferdydurke. Najpierw było jedno wielkie "bleeeeeee". Później nauczycielskie: Ale słuchajcie, nie śmiejcie się, to moja ulubiona książka.  Jeszcze później: mizogon, jeśli nie cham i prostak, ale trzeba przyznać, że ma rację. Odsyłam do podręczników tudzież portali edukacyjnych. Koniec końców, chodzi o maski.  Maski, maseczki, ukrywanie prawdziwej tożsamości (której się być może wcale nie odkryło), oszukiwanie świata i chęć przekonania samego siebie, że jest się kimś innym. Dlatego jest możliwym, że człowiek, który ceni prawdę ponad miłość nigdy nie zostanie pokochany, bo nie będzie niczego udawał przed innymi. Czymże też, w rezultacie, byłaby miłość zbudowana na zakłamaniu, jeśli nie samą w sobie ułudą. Maska zawsze jest ucieczką. Maska zawsze jest podszyta lękiem o akceptację. My, królowa Anglii zarządzamy więc oficjalne palenie masek na stosie, niekoniecznie inkwizycyjnym. Może być w ogniu podjętego ryzyka, może być w ogniu zaufania. Zaleca się konsultację z lekarzem bądź farmaceutą, gdyż ogniem można się poparzyć, ale jak się nie poparzysz, to się też nie zagrzejesz. 

Padam z nóg, niechże więc padnie ostatni enter tej wiadomości.

A w głowie delikatne uderzenia. Ain't no sunshine...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz?