-Jakie jest prawdopodobieństwo, że wykonałam dobrze wszystkie czynności i mimo to uzyskałam zły wynik?
-Wie pani, takie rzeczy się nie zdarzają...
-Ale jest jakaś szansa..?
-Musiałby się, wie pani, zdarzyć cud!
-A jeśli jestem dzieckiem cudu...?
-Skoro tak, to wpiszę pani tą trójkę...
Tak, w sposób niekonwencjonalny, uzyskałam zaliczenie przedmiotu... Dlaczego, w rezultacie, mój korelogram nie mógł być błędny właśnie przez swoją wyjątkowość? Może właśnie był? Może jestem dzieckiem cudu? A skoro nim jestem, to może wbrew nadziei i wszelkim racjonalnym pobudkom po pierwsze:zdam egzaminy, po drugie: dostanę się do kolejnego etapu konkursu?
Może więc zagłosujesz na lekko czasem niedorzeczny blog "dziecka cudu"?
Ktoś kiedyś powiedział, że cuda się przecież zdarzają.
Pozdrawiam cię,
ja.
Dziecko cudu, gratuluję Ci z całego serca! ♥
OdpowiedzUsuńI pozdrawiam serdecznie ;)
Niech żyje statystyka.... ;)
OdpowiedzUsuń