Tak, właśnie tak myślałam. Czułam to, wiedziałam. Więc ogólnie, wyczuwam kłopoty. Ale przyjdę, choćby nie wiem co.
I wiesz, tak to się skończy. Ironią losu.
Widzę ludzi. Widzę ich. Nie wiedzą, że są w ukrytej kamerze. Widzę ich radości i smutki. Sukcesy i niepowodzenia. Głupotę. Mądrość. Ucieczki. Miłości. Marzenia. Rezygnację. Śmierć. Oczekiwanie na autobus i na kromkę chleba. Poszukiwanie i znajdowanie.
Widzę ich wszystkich. Zawsze. Wszystko. Ten serial nazywa się...
Bruk na deszczu. Zmoknięty, nigdy nie jest z deszczem całością. Ten sam bruk.
Ześlij deszcz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?