Miliony wniosków i myśli.
Nie potrafię ich uporządkować, ogarnąć, uczesać..
Wyskakuję z butów, by zaraz znów wciągnąć je na stopy.
Opróżniam walizki, by zaraz znów je napełnić.
Dlatego potrzebuję sznurowadeł automatycznych.
Życie jest zbyt krótkie, by wiązać buty.
Wystarczyło szaleństwa na podjęcie takich a nie innych kroków.
Teraz musi wystarczyć odwagi do podążenia ich śladem i przyjęcia konsekwencji.
Ponieważ jest góra lub przepaść. Wspinaczka lub skok.
Zawsze wybór.
ja mam buty bez sznurowadeł... tylko wcale nie łatwiej.
OdpowiedzUsuńmyślę, że nie może być łatwiej, ale przynajmniej bardziej istotnie..
OdpowiedzUsuń