Dawno temu, kilka tygodni wstecz, gdy rozpoczął się rok akademicki, miałam pierwszy wykład z geologii. Zatytułowany był, tak jak ten wpis, wstęp do geologii. I wiesz, doznałam podczas tego wykładu olśnienia- i miałam ci o tym napisać. Tylko że... nie pamiętam już, o czym to być miało... Czy o analogii rozwoju człowieka i obróbki minerałów. Mogła to być też myśl w stylu: "Jak cudownie byłoby być jubilerem...". Mogło to być też milion innych rzeczy, których nie pamiętam.
Koniec końców- jeden wniosek. Jest skala Mohsa. Jeśli twardość jakiegoś minerału określona jest np. kwarcem, to nie można go zarysować gipsem. I już. Co innego gips kwarcem, ale to już inna historia.
Jest jeszcze coś. Czasem się zastanawiam. Nad tym, że możemy się nigdy nie spotkać. Wiesz dlaczego? Dlatego, że nie jesteśmy dla siebie stworzeni. Nie z każdej skały można stawiać mury... I taki ma sens ta cała geologia, byś mógł wiedzieć- z czego mur, a z czego nie... Widzisz?
pozdrawiam więc trochę oficjalnie
ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?