To takie absurdalne, ale tak, pisałam. Traktowała ona o pewnej sierocie, która nie wiedzieć, dlaczego, miała uratować świat... Dobrnęłam do momentu, w którym bohaterka musiała uporządkować swoją przeszłość, aby zrobić kolejny krok do przodu.
I przestałam pisać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?