Przez cały poranek, chmurny i ponury, pojazdy uprzywilejowane przemierzają śródmieście tam i z powrotem, oczywiście na sygnale. Zwiastują tą swoją business, że dzieje się coś niedobrego.
Cicho mi tu i pusto bez Ciebie.
Jest dużo lęku, mnóstwo obaw, jakieś zmęczenie, może zwątpienie.
Półtora kilo więcej, włosów na głowie mniej, bo wychodzą garściami.
Bilans zysków i strat?
A daj spokój.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz?