środa, 20 marca 2013

skyfall

Czuję się okropnie. Moje wnętrzności już drugi dzień całymi siłami starają się wydostać uszami na zewnątrz. Dzisiejszej nocy nie otworzę oczu. Połamię palce. Wypluję serce. 

Przytykam nos do zimnej szyby. Zgromadzona wokół para przekonuje mnie, że jeszcze żyję. Obejmuję szybę dłońmi, o ile można objąć płaszczyznę. Mogę przytulić się do szkła, ale nie sprawi to, że ono zniknie. 

Teraz, gdy już nie mam serca, wciąż nie mam serca, by pozwolić ci na to. 
Nie mogę ci o tym wszystkim opowiedzieć. To pogorszyłoby sprawę. 

Spadam  
Byłam tak blisko i spadam.

Jestem niczym. 
Zapytaj Pawła, dlaczego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz?